FC Barcelona w zimowym okienku transferowym chciałaby sprzedać Juniora Fripo i otrzymać zastrzyk gotówki. Problem pojawia się jednak w tym, że większość ofert nie spełnia warunków, które przyjąłby klub.

24- letni obrońca obecnie jest warto około 10 mln euro. Fripo nie zrobił wielkiej kariery w Barcelonie i nie zagroził w jakikolwiek sposób pozycji Jordiego Alby w wyjściowej jedenastce. Barcelona chciałaby sprzedać zawodnika w zimowym okienku transferowym definitywnie, problem jednak w tym, że dwie pierwsze oferty to opcje wypożyczenia.

Swoje zainteresowanie usługami lewego obrońcy wyrazili: SSC Napoli i Granada, dwie oferty to propozycje wypożyczenia.

Jeśli Barcelonie udałoby się sprzedać swojego zawodnika to w pierwszym zespole swoją szansę miałby otrzymać 17- letni zawodnik występujący na co dzień w rezerwach, Alejandro Baldé Martínez.

Przyszłość Fripo w najbliższych tygodniach powinna się rozstrzygnąć. Mimo ostatnich szans niemal przesądzone jest to, że zawodnik opuści Camp Nou, a jedynym pytaniem pozostaje kierunek w jakim podąży Junior.

Pewne jest jednak to, że Barcelona nie chce wypożyczać piłkarza, aby po pół roku wrócił on ponownie do klubu. Klub potrzebuje pieniędzy i być może zgodzi się na wypożyczenie, ale z obowiązkowym wykupem po zakończeniu sezonu.

Źródło: AS/ własne

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.