Madrycki dziennik „MARCA” opublikował gorącego newsa, w którym poinformował o przyklepaniu przez Real Madryt środkowego obrońcy Bayernu Monachium, Davida Alaby. Według doniesień gazety, Austriak miałby zarabiać 11 mln euro rocznie i podpisać 4 – letni kontrakt. Dołączyłby do klubu latem na zasadzie wolnego transferu.

Informacje jednak szybko zdementowało środowisko piłkarza, na czele z jego ojcem, który stwierdził w jednej z wypowiedzi, że jego agent, a więc Zahavi dalej czeka na wybory prezydenckie w Barcelonie, aby zaoferować swojego podopiecznego Joanowi Laporcie. Czy jednak istnieje jakakolwiek szansa, aby uniwersalny zawodnik klubu z Bawarii trafił na Camp Nou?

Jak to się mówi, szanse są zawsze. Należy pamiętać, że Alaba mógłby przyjść za darmo latem – Austriak nie przedłużył kontaktu z Bayernem Monachium, a ten wygasa właśnie w okresie letnim 2021 roku. Problemem jednak są wymagania finansowe piłkarza. Jeżeli doniesienia „MARCI” chociaż w zakresie pensji Davida są prawdziwe, to Barcelona miałaby problem, aby sprostać jego oczekiwaniom. Raczej na 100% wiązałoby się to z koniecznością nakłonienia Alaby do zgody na redukcję wynagrodzeń, przynajmniej na początku, aby zwrócić niewypłaconą część jego wynagrodzenia później, tak jak to władze klubu uzgodniły z obecnymi piłkarzami Blaugrany jakiś czas temu.

Pozostając jednak na ziemi, trzeba przyznać że jest to bardzo mało prawdopodobny scenariusz. Barca, jeżeli będzie szukała wzmocnień, to raczej pośród młodych, perspektywicznych zawodników, którzy dopiero wchodzą do świata wielkiego futbolu, a nie w kręgu uznanych gwiazd z wyrobionym nazwiskiem. Trzeba przyznać, że Alaba byłby świetnym wzmocnieniem, biorąc pod uwagę przede wszystkim problemy kadrowe Barcy na pozycji środkowego obrońcy, ale również jakość tych obrońców, którzy są już w klubie, no i oczywiście umiejętności i uniwersalność Austriaka, który może zagrać na wielu pozycjach, a ponadto dysponuje świetnym uderzeniem, które często może przesądzić wynik spotkania.

Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój wypadków, ale jedno jest pewne – transfer Alaby do Realu Madryt nie będzie ani dla Barcelony, ani dla jej kibiców dobrą informacją.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.