Zawodnicy siedzą w ławkach i oczekują na wyniki sprawdzianu, jaki odbył się wczoraj w 1/16 Pucharu Króla przeciwko zespołowi z Segunda Division B, UE Cornella. Spotkanie zakończyło się po dogrywce, a „Duma Katalonii” wygrała spotkanie 2:0, po golach Dembele i Braithwaite’a. Teraz czas na wystawienie każdemu noty za to… „ciekawe” spotkanie, któremu uważnie przyglądał się redaktor Navvrotzky. Jedziemy!

Neto – zaczynamy od bramkarza. Mecz na „0” z tyłu, więc solidna czwóra. Co było do złapania, to Brazylijski goalkeeper złapał. Było co prawda kilka sytuacji, w których powinien być bardziej stanowczy w polu karnym, ale jest tylko bramkarzem rezerwowym i to z tego pewnie wynika brak pewności przy dośrodkowaniach/zamieszaniu w polu karnym.

Obrona:

Mingueza – Widać, że młody Hiszpan nie czuje się dobrze na prawej obronie. Gra tam z konieczności (kontuzja Sergi Roberto oraz Sergino Desta), jednakże nie można mu odmówić zaangażowania w grze defensywnej. W ofensywie wygląda to już słabo, żeby nie powiedzieć że nie wygląda w ogóle. Przeciętny mecz, tak jak przeciętne wypracowanie z polskiego. Trója.

Araujo – kolejny solidny występ Urugwajczyka, który z meczu na mecz wygląda coraz pewniej. Fakt, że teraz może przeciwnik nie był z najwyższej półki, ale ze strony Cornelli było kilka groźnych dośrodkowań, przy których nasz młody stoper radził sobie bardzo dobrze. Ponadto wiele odbiorów, wygranych pojedynków 1 na 1, no i wywalczony rzut karny (który niestety nie został zamieniony na gola). Z całą pewnością można stwierdzić, że był to wyróżniający się zawodnik, w mojej ocenie najlepszy na boisku. 5!

Lenglet – nie wyglądał już tak dobrze jak Araujo, niemniej jednak nie był to zły mecz Francuza. Zaprezentował się solidnie w grze defensywnej, a w polu karnym przeciwnika udało mu się wywalczyć rzut karny (z którego również nie było korzyści w postaci bramki). Niemniej jednak były obrońca Sevilli musi podtrzymać tę dyspozycję i prezentować solidny poziom również w meczach z mocniejszymi przeciwnikami w La Liga. Czego zresztą i sobie i panu Lenglet życzę. 4.0.

Junior Firpo – jak napisał w podsumowaniu meczy mój redakcyjny kolega Rosiu, jeżeli faktycznie Milan interesuje się naszym lewym obrońcą, to dobrze by było, żeby piłkarz urodzony w Dominikanie spakował walizki i tam kontynuował swoją karierę. Zawodnicy Cornelii nie atakowali często jego stroną, stąd przydałoby się kilka akcji ofensywnych, dośrodkowań, może wejść w pole karne przeciwnika. Widzieliśmy za to tylko próby podłączania się, z których nic konkretnego nie wynikało. Mocno przeciętny mecz na tle słabego rywala. Po takiej postawie Junior Firpo na pewno nie może liczyć na skuteczną rywalizację z Albą. 3.0.

Pomoc:

Pjanic – niezły występ, właśnie taki na 3+. W miarę solidnie w rozbijaniu akcji, Bośniak zaliczył kilka odbiorów, jednakże brakuje mi z jego strony rozciągania gry, podań do przodu, które zdynamizowałyby akcje. Jeżeli chce wejść na pozycję Busquetsa, to właśnie to powinien starać się robić. Tymczasem były pomocnik Juventusu oddał jeden groźny strzał na bramkę, który został sparowany przez bramkarza Cornelli na poprzeczkę i nie wykorzystał rzutu karnego…3+ to absolutne maksimum.

Ilaix Moriba – ciekawy występ debiutanta. Widać było po nim chęci do gry, dynamikę, brawurę i ciąg na bramkę. Nie zmienia to jednak faktu, że przede wszystkim widać było młodość. Ilaix to może być przyszłość linii pomocy Barcelony, ale nie radzi sobie jeszcze w seniorskiej piłce tak dobrze, jak Pedri. Musimy czekać na to, co przyniesie przyszłość. Jednakże za to wszystko co pokazał wczoraj, 3+ się należy.

Riqui Puig – znowu rozczarowanie. Młody Hiszpan dostał szansę od pierwszej minuty, której niestety nie wykorzystał. Ktoś powie, że dobra, ale grał tylko połówkę. Dobra, ale 45. minut dla ambitnego zawodnika, który chce grać, a dostaje od trenera mało szans, to powinno być pole do popisu, do pokazania, że te minuty mu się po prostu należą. Niestety, Puig grał bardzo statycznie, nie pokazał żadnego ciekawego podania prostopadłego, próbował jedynie gry kombinacyjnej, z której nic nie wynikało i dostał głupią żółtą kartkę. Nie tak walczy się o więcej minut. 2-.

Atak:

Griezmann – nienajgorszy, ale i nienajlepszy mecz Francuza, a nawet nie dobry. Były gracz Atletico był zwyczajnie średni, co na tle trzecioligowca nie jest dobrą recenzją. Ponadto uwidacznia się znowu tendencja Francuza do przeplatania dobrych meczów z tymi gorszymi. Brak jest w jego grze stabilności formy, jakiejś dobrej dłuższej passy, którą mógłby do siebie przekonać każdego fana Barcelony. Wczoraj Griezmann zaoferował nam trochę gry kombinacyjnej, trochę odpowiedzialności za rozegranie piłki oraz niewykorzystaną sytuację stuprocentową. 3+, szkoda.

Braithwaite – widnieje w protokole meczowym jako strzelec bramki. Tylko za to dostanie tróję. Duńczyk miał 120 min. gry podczas których zmarnował dwie znakomite sytuacje do zdobycia bramki, a poza tym był zupełnie niewidoczny. Tak jakbyśmy grali z przodu bez napastnika. Nie jest to godny zastępca Luisa Suareza, w zasadzie ciężko określić co ma do zaoferowania zespołowi Braithwaite. Słabiutko.

Trincao – jeden groźny strzał na bramkę zza pola karnego i to tyle, co pokazał przez 74. minuty gry młody Portugalczyk. Jak słusznie zauważył Gerard Romeno na twitterze, Konrad de la Fuente pokazał więcej w niecałe dwadzieścia minut, niż Trincao od początku sezonu. Koeman naprawdę powinien przemyśleć dawanie kolejnych szans byłemu skrzydłowemu Bragi, bo w mojej opinii są w klubie osoby, które zasługują na te szansy bardziej. 2-.

Rezerwowi:

W tym meczu rezerwowi zapewnili nam awans do 1/8 Pucharu Króla. Pedri zaliczył dwie asysty i o nim naprawdę można powiedzieć, że po wejściu na boisko wyróżniał się na tle pozostałych zawodników. Widać w nim swobodę, grację, odwagę. Nie boi się brać na siebie odpowiedzialności, wchodzić w drybling, szukać prostopadłych podań. Zasłużył na 4+, byłoby lepiej gdyby grał od początku.

Ousmane Dembele – zmarnował rzut karny, parę razy wykorzystał swoją szybkość, aby dośrodkować w pole karne, no i co najważniejsze, przełamał impas i zdobył bramkę, po której zawodnicy Cornelli opadli z sił. Była to zmiana, która zrobiła różnicę, chociaż ciągle mam wrażenie, że Dembele nie daje z siebie 100%. Ocena 4.0.

Konrad de la Fuente – młody skrzydłowy dostał od Koemana 20. minut i wykorzystał swoją szansę. Był aktywny, próbował dryblingu. Ponadto Amerykanin dysponuje dużym przyspieszeniem i może być alternatywą dla biernego i wystraszonego Trincao. Ocena 3+.

Sergio Busquets, a więc nasz „hamulcowy” zastąpił na boisku Ilaixa Moribę. Nie zrobiło to wielkiej różnicy w naszej grze, jednakże tym razem doświadczony Hiszpan nie popełnił żadnego dużego błędu, dzięki czemu przynajmniej nie ma go za co krytykować. Ocena 3.0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *