Większość z nas na myśl o byłym już prezydencie FC Barcelony ma mdłości. Jednak są rzeczy, w których Bartomeu był mistrzem. Dzisiaj opowiem o jednej z nich.

Patrząc przez pryzmat całej prezydentury następcy Sandro Rosella możemy śmiało powiedzieć, że był on mistrzem dbania o finanse… o finanse wszystkich dookoła, a nie finanse FC Barcelony.

Od wczoraj wszyscy po raz kolejny irytują się faktem, że Luis Suarez zamienił stolicę Katalonii na Madryt i strzela jak na zawołanie. Urugwajczyk jest liderem tabeli strzelców La Liga, a Messiego i spółkę musiał pożegnać ze względów na problemy finansowe swojego byłego klubu.

Dzisiaj otrzymujemy kolejną informację na temat tego jaki “spadek” zostawił nam Bartomeu. Otóż FC Barcelona ma obecnie całkowite zadłużenie w wysokości €1,173M z czego €730M jest krótkoterminowe i musi zostać spłacone w najbliższym czasie.

Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia w jaki sposób możemy w “najbliższym czasie” zorganizować 730 baniek, ale jeżeli ktoś jest w stanie to ogarnąć, to moim zdaniem jest to tylko Laporta.

By Rosiu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.