Po wydarzeniach z ostatnich lat wszyscy spodziewali się, że sezon 20/21 nie będzie najlepszym w historii FC Barcelony. Wielu jednak spodziewało się, że część zawodników utrzyma przyzwoity przynajmniej poziom. Nikt nie spodziewał się, że jeżeli jeden zawodnik zaliczy zjazd większy niż reszta ekipy to, że będzie to Clement Lenglet.

Gdy w lecie 2018 roku Francuz przychodził do stolicy Katalonii z Sevilli za 35 milionów Euro oczywistym było, że nie przyszedł kandydat na najlepszego obrońcę w historii klubu, a solidne uzupełnienie pary Pique- Umtiti.

Na samym początku wychowanek AS Nancy nie grywał wiele jednak na wskutek kontuzji Umtitiego jasnym było, że Lengleta czeka egzamin dojrzałości. Jak bardzo radowało się me serce, gdy z każdym meczem Clement wchodził na coraz wyższy poziom. Ba! Nie boję się stwierdzić, że w pewnych momentach to Pique wyglądał jakby miał być uzupełnieniem Francuza.

Gdy 22 listopada zeszłego roku kontuzji doznał Gerard Pique wszyscy wiedzieli, że Lenglet zostanie obrońcą numer 1 w FC Barcelonie. Z perspektywy czasu możemy już stwierdzić, że ta rola wychodziła mu… słabo. Nie będę się tu nad Clementem znęcał, wszyscy wiecie jak to wyglądało. Dodatkowo na jego nieszczęście z formą wystrzelił Araujo, co w perspektywie zbliżającego się powrotu Pique jest informacją, lekko mówiąc, negatywną.

Czy to początek końca Lengleta w stolicy Katalonii? Szczerze bym tego nie chciał. Facet ma 25 lat. Jako obrońca może grać na najwyższym poziomie około 10 lat, a już jest przecież doświadczony.

Zarabia ponad połowę mniej od Umtitiego i jest od niego dwa lata młodszy. Biorąc do tego pod uwagę formę obu zawodników to nie Clement powinien odejść z FC Barcelony.

Gdyby dzisiaj do Blaugrany dołączył Garcia, a Pique byłby zdrowy to z pewnością Lenglet usiadłby na ławce. Gerard skończy jednak w tym roku 34 lata i mimo miłości do FC Barcelony długo już grał nie będzie. To jest światełko w tunelu dla byłego gracza Sevilli.

Lenglet udowadniał już, że w piłkę grać potrafi. Biorąc pod uwagę jego wiek i aktualną formę naszej drużyny wydaje mi się (i głęboko w to wierzę), że Clement jest w stanie wrócić na odpowiednie tory i jeszcze nie raz zamknie usta niedowiarkom.

Jeżeli w naszej drużynie są zawodnicy, którzy mogą nam uratować obecny sezon, to moim zdaniem jednym z takich zawodników jest Clement Lenglet. Pod warunkiem, że wróci do formy.

By Rosiu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *