Czas na oceny indywidualne za wczorajsze spotkanie Pucharu Króla z Rayo Vallecano. Drużyna Ronalda Koemana awansowała do następnej rundy, jednakże mecz nie należał do najłatwiejszych.

Neto – Ocena: 4.0

Dobry występ rezerwowego bramkarza Barcelony. Przy bramce dla Rayo nie miał większych szans. Można się zastanawiać, czy po dośrodkowaniu w pole karne przy akcji bramkowej nie powinien się lepiej ustawić i zwyczajnie złapać piłkę, ale byłoby to już lekkie czepianie się. Poza tym z kilkoma strzałami piłkarzy Rayo, które trafiły w światło bramki, Neto radził sobie bez problemu.

Oscar Mingueza – Ocena: 3.0

Przeciętny mecz Minguezy. Po raz kolejny zresztą. Jak już podkreślałem, 21-latek nie odnajduje się na prawej obronie. Musi grać na tej pozycji z konieczności w obliczu kontuzji Desta i Roberto, co oczywiście go usprawiedliwia, niemniej jednak Mingueza popełnia dużo irracjonalnych decyzji, niepotrzebnych fauli, które stwarzają zbędne zagrożenie. We wczorajszym meczu minutę przed zakończeniem spotkania Mingueza w zupełnie niezrozumiały sposób sfaulował zawodnika niedaleko pola karnego Barcy, a jak dobrze wiemy Blaugrana nie radzi sobie najlepiej ze stałymi fragmentami gry, które są wykonywane przez rywali. Niemniej jednak nie popełnił żadnego błędu „karygodnego” dlatego trójeczka.

Ronald Araujo – Ocena: 5.0

Kolejny świetny występ Urugwajczyka. Jest pewny w defensywie, stwarza zagrożenie dla rywala przy stałych fragmentach gry, imponuje szybkością i siłą fizyczną. Dwa razy zachował się troszkę niepewnie, ale nie miało to przełożenia na zagrożenie dla naszej bramki. Jestem pod wrażeniem dyspozycji tego piłkarza. Oby tak dalej!

Clement Lenglet – Ocena: 2+

Niestety w przypadku Francuza nie mam już tylu superlatyw. W moim przekonaniu prezentował się wczoraj najgorzej z całej linii obrony Barcy. Powód jest oczywisty – zawinił przy bramce dla Rayo Vallecano. Przy dośrodkowaniu w pole karne, które zamknął Fran Garcia, Lenglet został ograny jak dziecko, a skrzydłowy Rayo nie wykonał nawet jakiegoś konkretnego zwodu. Francuskiemu obrońcy brakuje zwrotności i decyzyjności, którymi z kolei imponuje Araujo. Jak na razie Lenglet jest faworytem do udania się na ławkę rezerwowych po powrocie Gerarda Pique.

Junior Firpo – Ocena: 3.0

Równie przeciętne spotkanie jak w przypadku Oscara Minguezy. Z tym zastrzeżeniem, że tu już miejsca na usprawiedliwienie nie ma, ponieważ Firpo grał na swojej nominalnej pozycji. Gra byłego obrońcy Betisu pozostawia wiele do życzenia, jest on wolny, niechlujny przy dośrodkowaniach, no i co chyba najważniejsze – nie stanowi poważnej konkurencji dla Jordiego Alby, a przecież po to został sprowadzony.

Sergio Busquets – Ocena: 3+

Mecz lepszy niż przeciętny, ale nic więcej. Busquets był jak zwykle mało widoczny, jednakże zaliczył kilka odbiorów, nie miał żadnych poważnych strat, co w jego przypadku nie jest ostatnio wcale takie pewne. W związku z tym zasłużył na mały plusik przy trójce.

Riqui Puig – Ocena: 3+

Riqui ponownie dostał od Koemana szansę od pierwszej minuty w Pucharze Króla, tym bardziej, że młody pomocnik strzelił ostatnio bramkę w ligowym spotkaniu przeciwko Elche. Jednakże jego wczorajszy występ nie należał do przekonujących. Hiszpan miał dużo strat, znowu zabrakło jakiegoś skutecznego prostopadłego podania. Należy się jednak mały plusik za uderzenie, po którym piłka uderzyła w słupek bramki Rayo, co nie zmienia faktu, że chyba w sytuacji, w której znalazł się Puig, powinien być gol. W związku z tym komentarze kibiców Barcy, że Puig powinien grać w każdym meczu od pierwszej minuty są mocno na wyrost. W przypadku tego zawodnika ufam Koemanowi i widzę, że w pierwszej jedenastce są lepsi od niego.

Frenkie de Jong – Ocena: 6.0

Pierwszy raz w historii naszej serii ocen pomeczowych pojawia się nota perfekcyjna. Holender otrzymuje idealną, nieskazitelną szósteczkę, bo gra po prostu wybitnie. Po decyzji Koemana, aby Frenkie grał troszkę wyżej, 23-latek dostał nowe życie. Świetnie porusza się pomiędzy liniami, doskonale wyprowadza piłkę na połowę przeciwnika, potrafi zagrać otwierające prostopadłe podanie, a przede wszystkim imponuje timingiem i zdolnością dochodzenia do sytuacji strzeleckich w polu karnym przeciwnika. Wczoraj jego prostopadłe podanie wyprowadziło Griezmanna i Messiego na sytuację 2 na 1, po której padła bramka, a później sam De Jong strzelił bramkę na 1:2. Naprawdę ostatnio to wielka przyjemność go oglądać, a jeszcze większa o nim pisać.

Francisco Trincao – Ocena: 3+

Portugalczykowi udało się nie być najgorszym na boisku, co już jest dużym sukcesem. Młody skrzydłowy grał bardziej odważnie niż w poprzednich meczach, szukał dryblingu, który wychodził mu wczoraj nienajgorzej, a w pierwszej połowie w moim przekonaniu powinien zostać podyktowany rzut karny dla Barcy za faul właśnie na Trincao. Niby wszystko dobrze, ale ciągle brakuje liczb, jakiejś asysty, bramki, czy zwyczajnie dużego wpływu Portugalczyka na grę i wynik spotkania.

Antoine Griezmann – Ocena: 4.0

Griezmann był wczoraj zdecydowanie bardziej przyklejony do lewej strony boiska, niż to bywało wcześniej, co najpewniej wynikało z zaleceń Koemana. Widać jednak, że Francuz nie czuje się tam komfortowo, ponieważ rzadko otrzymuje futbolówkę. Niemniej jednak Antoine miał wczoraj kilka ciekawych wyjść za linię obrony, które przy odrobinkę lepszych podaniach kolegów mogły być naprawdę groźne. Raz właśnie takie zachowanie Griezmanna zakończyło się asystą, po której bramkę zdobył Leo Messi. Solidna czwórka.

Leo Messi – Ocena: 5.0

Leo wrócił wczoraj po dwóch meczach zawieszenia i pokazał się z dobrej strony. Mówię z dobrej, ponieważ od Argentyńczyka zwyczajnie oczekuje się jeszcze więcej. Wczoraj jednak zrobił swoje, zdobył bramkę, wykonał kilka groźnych podań za linię obrony Rayo, a po jednym z takich zagrań Alba dograł do De Jonga, który zdobył gola. Najważniejszy jest jednak powrót Leo do pierwszej jedenastki, ponieważ jest to zawodnik, który niemalże zawsze robi różnicę.

Rezerwowi:

Ousmane Dembele – Ocena: 3.0

Przeciętna zmiana Francuza, nie zrobił na boisku widocznej różnicy.

Martin Braithwaite – Ocena: –

Duńczyk grał za krótko, jedyne czym wyróżnił się na boisku to żółtą kartką. Ciężko ocenić ten występ.

Pedri – Ocena: 4.0

Dobra zmiana Hiszpana, zaprezentował kilka ciekawych zagrań, w tym genialne podanie do Leo, który stanął oko w oko z bramkarzem Rayo.

Jordi Alba – Ocena: 4+

Różnicę jakości na lewej obronie po wejściu Alby widać było od razu. Hiszpan był bardzo aktywny na lewej stronie, co w konsekwencji zakończyło się asystą do De Jonga.

Podsumowując, był to niezły mecz Barcy, w którym zespół pokazał charakter i skutecznie odrobił straty, dzięki czemu możemy cieszyć się awansem Barcelony do kolejnej rundy Pucharu Króla.

Następne spotkanie Barcy odbędzie się 31 stycznia w ramach rozgrywek La Liga. Drużyna Ronalda Koemana podejmie na Camp Nou Athletic Bilbao.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *