Ivan Rakitic po zakończeniu meczu udzielił wywiadu dla El Partidazo de Cope.

„Wynik jest bardzo pozytywny, ale wiemy, że jeszcze nic nie zdobyliśmy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, walczyliśmy do końca, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas jeszcze spotkanie w Barcelonie” – powiedział.

Jak powiedział tak zrobił, Rakitić nie celebrował strzelonej bramki:

“Mam swoje i uczucia jak i szacunek dla tego klubu. Spędziłem tam sześć wspaniałych lat, a szacunek jest na pierwszym miejscu. Czuje się bardzo szczęśliwy ze względu na zdobytą bramkę.”

„Wynik jest bardzo dobry przed rewanżem. – 1: 0 różni się od 2: 0. Możemy być bardzo szczęśliwi i dumni ze zwycięstwa i sposobu, w jaki to zrobiliśmy. Teraz w Barcelonie czeka nas bardzo skomplikowany mecz. Będziemy musieli poprawić wiele rzeczy i chcemy awansować do finału – powiedział.

„Naszym zadaniem jest pracować, doskonalić się i walczyć. Jesteśmy bardzo dumni z tego, jak wszystko się układa. Musimy skupić się na naszej pracy” – dodał.

Bramka Kounde „Nie spodziewano się, że to on trafi do bramki. Zostawił jednego i drugiego zawodnika, potrafi rozpędzić się z piłką pod bramkę rywala. Jestem bardzo szczęśliwy z jego bramki i dyspozycji.”

Rakitic miał czas na rozmowę z kilkoma byłymi kolegami z drużyny

„Są moimi przyjaciółmi od wielu lat, przeżyliśmy razem wiele chwil i zapytałem ich co u nich, jak mają się ich rodziny.”

Przed meczem Ligi Mistrzów z PSG, Chorwat jasno zaznaczył, że:

„Zawsze stawiam na Barcelonę. To moja drużyna po Sevilli.”

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.