Pedro González, „Pedri”, pomocnik Barcelony, zapewnił w środę, że kiedy gra, myśli, że jest na „boisku” w swoim „mieście”. W ten sposób unika zdania sobie sprawy z tego, że na boisku towarzyszą mu tacy piłkarze jak Lionel Messi czy Sergio Busquets.

W ten weekend zawodnik Barçy zmierzy się zagra w swoim drugim klasyku przeciwko Realowi Madryt. W wywiadzie dla LaLiga przeanalizował swój sezon.

„Jako dziecko pochodziłem z Barcelony i marzyłem o tym, aby robić to, co robię dzisiaj. Staram się unikać myśli tego, że jestem obok Messiego czy Busquetsa, myślę, że jestem na boisku w swoim mieście i staram się dobrze bawić. robi rzeczy z innego świata. Cieszę się każdym jego dniem ”- wyjaśnił. Dla Pedriego starcie z Realem Madryt jest „bardzo ważne” dla publiczności i przypomniał, że jako widz „uwielbiał” przeżywać tego typu mecze.

„Teraz jako piłkarz podchodzę do tego z większym entuzjazmem. Musimy spróbować zdobyć trzy punkty. To dla nas bardzo ważne. To bardzo trudny mecz, mają bardzo dobrą drużynę. Musimy rozegrać świetny mecz, aby zdobyć trzy punkty. Nie rezygnujemy z tytułu , będziemy walczyć do końca, a dodanie trzech punktów pozwoli dotrzeć do końca sezonu z opcjami – powiedział.

Na koniec powiedział o systemie Ronalda Koemana. „Wraz ze zmianą naciskamy wyżej i mamy piłkę na przeciwległym polu, to jest to, co lubi Barcelona. Wysokie ciśnienie sprawia, że ​​wygrywamy więcej meczów”.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.