Pandemia. Obostrzenia. Puste trybuny. Estadio Alfredo di Stefano. El Clasico. Znamienne dla naszych czasów jest to, że spotkanie o takiej randze, elektryzujące kibiców futbolu na całym świecie, odbywa się przy pustych trybunach i to w dodatku na stadionie treningowym Realu. Okoliczności co najmniej niesprzyjające Gran Derbi. Jednakże mecz musi się odbyć, a dla przebiegu końcówki tego sezonu La Liga jest to spotkanie piekielnie ważne. Show must go on!

Real Madryt traci obecnie do drugiej w ligowej tabeli Barcelony 2 punkty, natomiast Duma Katalonii do lidera, a więc Atletico, traci zaledwie 1 punkcik. Z samego układu liczb wynika zatem, że dzisiejsze El Clasico waży naprawdę sporo. Ponadto ma ono również wymiar psychologiczny, bowiem zwycięstwo nad odwiecznym rywalem w tej części sezonu niewątpliwie może uskrzydlić, a z drugiej strony mocno zdołować.

Gran Derbi to spektakl, na który w trakcie sezonu czeka się chyba najbardziej. O tym spotkaniu mówi się z dużym wyprzedzeniem, stacje telewizyjne na całym świecie pompują balonik, a emocje rosną z dnia na dzień. Organizuje się specjalne studia przedmeczowe, zaprasza się wybitne osobistości, a najczęściej takie, które we własnej osobie partycypowały w tym wspaniałym pojedynku pomiędzy Realem, a Barcą. Na koniec zostaje ta wisienka na torcie – a więc samo spotkanie, które ogląda się z zapartym tchem.

Bilans spotkań tych dwóch zespołów na razie przemawia lekko na korzyść Realu. Obydwie drużyny rozegrały między sobą 244 oficjalne spotkania, z czego Real wygrał 97, Barca 95, a w 52 spotkaniach padł wynik remisowy. Najskuteczniejszym strzelcem w historii tych pojedynków jest Leo Messi, który przeciwko „Królewskim” trafiał do siatki aż 26 razy. Na drugim miejscu znajdują się ex aequo, już od kilku lat wielki nieobecny w tym spektaklu, Cristiano Ronaldo oraz legenda Realu, Alfredo di Stefano z 18 trafieniami na koncie.

Jeżeli chodzi o ławkę trenerską, to doświadczenie przemawia zdecydowanie za Zinedinem Zidanem. Francuski szkoleniowiec z pozycji trenera partycypował w Gran Derbi dziesięciokrotnie, z czego wygrał pięć razy, trzykrotnie zremisował, a dwukrotnie odniósł porażkę. Ronald Koeman po raz pierwszy i jak na razie jedyny miał styczność z El Clasico 24 października 2020 roku, kiedy Barca na Camp Nou uległa „Królewskim” 1:3. Holenderski szkoleniowiec ma teraz idealną okazje do rewanżu.

Sytuacja kadrowa z kolei zdecydowanie faworyzuje Barcelonę. Poza nieobecnościami spowodowanymi poważnymi kontuzjami Ansu Fatiego i Philippe Coutinho, Blaugrana dysponuje wszystkimi podstawowymi zawodnikami. Do składu załapał się nawet dotychczas kontuzjowany Gerard Pique. Gorzej natomiast wygląda kadra Realu. Zizou nie może dzisiaj liczyć na dwóch podstawowych obrońców: Sergio Ramosa oraz Raphaela Varane’a. Ponadto nieobecny jest Dani Carvajal oraz Eden Hazard. Niemniej jednak siły „Królewskich” można upatrywać w środku pola, gdzie Zidane może liczyć na swoich trzech generałów – Lukę Modricia, Toniego Krossa oraz Casemiro. Ponadto w ataku w świetnej formie znajduje się Karim Benzema.

Nie zmienia to jednak faktu, że Barcelona jako zespół jest obecnie w kapitalnej dyspozycji. Ekipa Ronalda Koemana ma imponującą serię 17 ligowych spotkań bez porażki. W znakomitej formie znajduje się Leo Messi, a Koeman znalazł sposób na bardziej efektywną grę, zmieniając ustawienie Barcy na grę trójką środkowych obrońców. Barcelona musi znaleźć sposób na Real i odegrać się za porażkę na Camp Nou. Zwycięstwo będzie oznaczać 5 punktów przewagi nad ekipą Zidane’a oraz ogromny krok w kierunku sięgnięcia po mistrzostwo La Liga. Biorąc pod uwagę okoliczności całego tego sezonu, zdobycie tego trofeum byłoby czymś niesamowitym.

Dzisiaj poznamy odpowiedź na to, czy Barcelona Ronalda Koemana jest gotowa na wielkie mecze. Dobry prognostyk stanowi rewanżowe spotkanie w Lidze Mistrzów z PSG, jednak należy pamiętać że ekipa z Paryża miała dużą zaliczkę ze spotkania na Camp Nou i jej podejście do rewanżu było troszkę inne. Dzisiaj obie drużyny mają jeden bezwzględny cel: zwycięstwo i zrobią wszystko, aby ten cel osiągnąć. Nam pozostaje natomiast życzyć wszystkim fanom futbolu kapitalnego widowiska, a sobie – kapitalnego widowiska zakończonego zwycięstwem Barcelony. W ostateczności wystarczy nam zwycięstwo Barcy. Vamos!

Mecz zaplanowano na sobotę, 10 kwietnia, godzina 21:00. Transmisja w Canal+ oraz na Eleven Sports.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.