Od zatrudnienia Koemana w Barcelonie minął już rok. Były tragiczne momenty, były też świetne mecze, były powroty, były emocje. Porównamy ten rok do innych trenerów Barcelony. Czy można go uznać za udanego?

Koeman w La Lidze wygrał 24 z 38 możliwych meczów, jest to 63%. Setien miał 65%, Valverde w swoim debiutanckim sezonie 73% i zdobył mistrzostwo Hiszpanii, Luis Enrique podczas swojego pierwszego roku wygrał 30 meczów, co daje nam 78%, dołożył do tego Puchar Króla oraz Ligę Mistrzów. Dalej idąc mamy Martino – 71%, Vilanova – 84% oraz Guardiola – 71%. Tak więc przy konkurentach wygląda on słabo, przed Setienem broni go tylko i wyłącznie zdobycie Pucharu Króla.

Barcelona ligę zaczęła naprawdę tragicznie, jednak z czasem maszyna zaczęła iść do przodu, przestawienie się na ustawienie z trójką z tyłu dało naprawdę mocny kop zawodnikom Barcelony, którzy nie oczekiwanie włączyli się do walki o tytuł. No właśnie, walczyli o tytuł – czy tego właśnie nie oczekiwaliśmy? Nie wiem czy przed sezonem ktoś oczekiwał od Barcelony, że rozgromi ligę, a do tytułu zabrakło lepszego początku, lub końca sezonu, jak na to, że w klubie nie było już takich gwiazd, to walka z Realem i Atletico o tytuł nie wygląda źle.

Co do ważnych meczów – Ronald Koeman większość z nich przegrywał. Z Atletico zremisowaliśmy i przegraliśmy, Real pokonał nas w obu klasykach, PSG rozgromiło nas w dwumeczu. Tylko z Juventusem udało się wygrać.

Holender wdrożył do składu Barcelony młodych zawodników, a w sparingach pokazały się znowu nowe gwiazdeczki ze szkółki Blaugrany. Można to uznać jako plus, bo podczas kadencji niektórych trenerów brakowało wdrażania młodych zawodników.

Jak oceniacie ten rok? Zostawilibyście go w klubie? Jakie macie oczekiwania co do nowego sezonu Primera Division?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.