Ronald Koeman od zawsze marzył o tym, aby pozostać trenerem FC Barcelony. Holender pozostał w ostateczności jej trenerem, ale zbiegło się to z bardzo delikatnym czasem, który pod względem finansowym wygląda bardzo słabo.

Koeman chciałby przeprowadzić rewolucję. Postawienia na wychowanków, nadania im rozgłosu, dążenia do ich rozwoju i zamienia ich w legendarnych piłkarzy. W zmiennikach (zachowując wszystkie dystanse i z największym szacunkiem dla przeszłości) Xaviego, Iniesty, Busquetsa, Messiego… Oczywiste jest to, że trener potrzebuje czasu, cierpliwości, a przede wszystkim zaufania klubu i jego prezesa. Laporta publicznie go wspierał. I obecnie musi otrzymać swoje zdanie w kwestii trenera, nawet w najbardziej niesprzyjających okolicznościach, aby przemiana była możliwa.

Barcelona w obecnym czasie potrzebuje zdecydowane jedności. Roland Koeman trafił do klubu w czasie o jakim nawet mi się nie spodziewał zderzając się z problemami na płaszczyźnie ekonomicznej która uderzyła w każdy inny szczegół związany z planowaniem i prowadzeniem pierwszego zespołu.

Parząc na całokształt obiektywnie w Barcelonie obecnie najważniejsze będzie powstanie z kolan pod względem finansowym, postawieniem na młodzież, która pod względem sportowym pozwoli Barcelonie budować fundament pod dobry zespół, kiedy będzie można w zespole przeprowadzać prawdziwe wzmocnienia, a nie jak za czasu Bartomeu… sprowadzać piłkarzy, którzy mieli lepiej niż wyjeżdżając za ocean… piłkarzy, którzy nie pasowali do koncepcji zespołu.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.