Wszystko wskazuje na to, że przygoda Ousmane’a Dembélé zakończy się już w najbliższym czasie. Rozstanie z piłkarzem również pozostawi po sobie gorzki smak ze względu na bardzo wygórowane żądania finansowe.

Od momentu przyjścia do Barcelony piłkarz miał swoje przebłyski, a nie ciągłość udanej formy, a wszystko ze względu na to, że większość czasu spędził w gabinetach lekarskich. Kiedy Francuz powracał z kontuzji i zagrał dobre spotkanie wszyscy głęboko wierzyliśmy, że nadchodzi jego czas w zespole, tymczasem jego kontuzja wracała jak boomerang i dalej wypadał na kilka tygodni, miesięcy…

Trzeba spojrzec prawdzie w oczy, Dembele jest niedojrzałym sportowcem z mentalnością dziecka. Francuz nigdy nie spojrzy ci prosto w oczy, ukrywa swoją konfliktową i samolubną osobowość. Barça zapłaciła za niego bardzo duże pieniądze, teraz wiemy, że nie był on wart wydanej fortuny. Niewdzięczny człowiek, który nigdy nie dołączył do klubu ze względu na swoją nieodpowiedzialność, która niejednokrotnie powodowała u niego kontuzje. Najemnik, który gra tylko za pieniądze.

Częste spóźnienia na treningi, nieobecność na pożegnaniu Aguero, to tylko dwa przykłady potwierdzające skrajną obojętność Dembélé w Barcelonie.

Klub doskonale wiedział o tym jak zachowywał się wcześniej w innych klubach. Zostawił Rennes okłamując dyrektorów i negocjując swój transfer z Borussią. Co gorsza, opuścił Dortmund niszcząc mieszkanie, w którym mieszkał, pozostawił w nim istny syf, gdzie ciężko pomyśleć, że mieszkali w nim ‘ludzie’.

Jakby tego było mało, ma menedżera – Moussa Sissoko, który jest wybitnym uczniem Mino Raioli. Na ostatnim spotkaniu, kiedy klub był przekonany, że można dojść do porozumienia, Sissoko stanowczo poprosił o bonus transferowy w wysokości 45 milionów, trzydzieści dla zawodnika i piętnaście dla niego, po prostu szantaż. Drażnił Barçę i nie zasługuje na nic poza pogardą.

Trener publicznie mówił o tym, że chce oprzeć swój projekt o umiejętności Dembélé. Prezydent w mediach również starał się wychwalać swojego zawodnika mówiąc, że jest on dla niego lepszy niż Mbappe. Jak się jednak okazało wszystkie te słowa były dla Dembele niczym wiatr, nieistotne. Od dziś 24- latek może negocjować z kimkolwiek chce, Barça zdaje sobie sprawę z tego, że sytuacji nie da się już odwrócić. Lepiej zakończyć współpracę, nie możesz ufać facetowi, który rozmawiając z tobą kłamie ci prosto w oczy.

Co musi teraz zrobić Barcelona? Na pewno musi rozsądnie podejść do całej sytuacji. Miesiąc temu Xavi był przeciwny stosowaniu siły w przypadku braku odnowienia umowy. Wystawienie piłkarza na sprzedaż zimą jest opcją, której sam zainteresowany nie akceptuje, ponieważ chce latem odejść za darmo. Klub rozważa zerwanie z nim umowy już zimą, aby odpowiednio zbilansować limit płac. Wyrzucenie go już w styczniu, jest jedną z możliwości która mogłaby ułatwić rejestrację Ferrana Torresa. Menadżer Dembélé odrzuca jednak tą opcję pod pretekstem chęci wywiązania się z umowy.

[sport/ własne]

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.