Álvaro Morata to kolejne życzenie Xaviego Hernándeza, a Barça pracuje nad tym, aby dołączył do zespołu w ciągu najbliższych kilku tygodni. Na razie Barcelona osiągneła już to, co wydawało się najtrudniejsze: zgoda ze strony Atletico Madryt.

Niektóre sektory klubu Rojiblanco były niechętne do wzmocnienia bezpośredniego rywala , ale ostatecznie zgodziły się na transfer. Atlético postawiło tylko jeden warunek, że będzie to operacja obejmująca pieniądze, które trzeba zapłacić za Griezmanna.

Od tego momentu kwoty będą zależeć od wartości Moraty uzgodnionej przez oba kluby. We wrześniu Francuz wrócił do Atlético z obowiązkową klauzulą ​​kupna po drugim sezonie. Colchoneros będą musieli zapłacić 40 milionów euro pod koniec sezonu 2022/23.

Morata ze swojej strony został wypożyczony na dwa sezony do Juventusu, we wrześniu 2020 roku, z opcją zakupu za 45 milionów euro pierwszego lata lub 35 w następnych.

Umowa zawierała klauzulę, która zmuszała Juve do płacenia 10 milionów za każdy sezon pożyczki bez zakupu. Włoski klub nie dokonał transferu tego lata i nie ma zamiaru robić tego w następnej kolejności. Juve nie widzi Moraty jako swojego napastnika, podobnie jak Atlético, które zainwestowało w innych napastników.

Kontekst Barçy i Atlético oznacza, że operację można zamknąć bez zgłaszania poniesionych przez nich kosztów. W tym przypadku Barça wybaczyłaby Griezmannowi pieniądze, a Morata zostałby zawodnikiem Blaugrany za zerową cenę.

Ale jest kluczowy czynnik opóźniający transakcję. Aby móc zarejestrować zarówno Ferrana Torresa, jak i Moratę, Barça musi sprzedać kilku zawodników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.