Philippe Coutinho nie znalazł uznania w oczach Xaviego Hernandeza i odszedł pod skrzydła swojego byłego kolegi z Liverpoolu, Stevena Gerrada, który obecnie jest trenerem Astonn Villi. 41- letni trener The Villans cieszy się ze sprowadzenia Coutinho na Villa Park.

”Mogę tylko powiedzieć pozytywne rzeczy o Philippe, uważam go za przyjaciela. Mam do niego niesamowity szacunek. Na pewno nikt nie nada ci pseudonimu “Magik”, jeśli nie jesteś wyjątkowym piłkarzem.” – powiedział.

Brazylijski pomocnik poleciał właśnie do Birmingham, aby przejść obowiązkowe badania medyczne. Philippe chciałby jak najszybciej mieć za sobą wszystkie formalności, aby móc zagrać w najbliższym spotkaniu swojego nowego zespołu z Manchesterem United na Old Trafford.

”To zwycięzca, który przychodzi z wielkiego zespołu jakim jest Barcelona i grał na niesamowitym poziomie w Liverpoolu” – dodał Gerarrd.

Coutinho w Aston Villi ma wypełnić lukę jaka pozostała w zespole po odejściu Jacka Grealisha do Manchesteru United. Brazylijczyk wraca do Premier League, gdzie do tej pory prezentował się z najlepszej strony w swojej karierze. Jeśli pasmo kontuzji będzie za nim to regularna gra w nowym klubie zaowocuje powołaniem Tite na miejsce w kadrze Brazylii na Mistrzostwa Świata w Katarze.

Ansto Villa zapewniła sobie opcję wykupu piłkarza za 40 mln euro. Jeśli druga runda sezonu będzie w jego wykonaniu pozytywna to angielski klub może pokusić się o sprowadzenie go na stałe z Barcelony.

Lot do Birmingham.

[sport | foto: sky sports]

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.