Dani Alves to wyjątkowa osoba, zawsze jest otwarty i nie przebiera w słowach udzielając wypowiedzi. W wywiadzie dla programu Tot Costa w Catalunya Ràdio wyjaśnił, że od dnia odejścia myślał o powrocie do Barcelony.

„Odchodząc powiedziałem, że kiedy tu jestem, jestem szczęśliwy. Będąc częścią wspaniałej historii Barçy, chcę odczuwać możliwość reprezentowania tych barw. Jeśli rzeczy mają się dobrze, musisz je powtórzyć. Mam nadzieję, że w czasie pracy wniosę powagę i radość. Bycie tutaj ponownie to prezent, który otwieram każdego dnia . Zawsze walczę o to, czego chcę. Chciałem wrócić, bo nie mogłem pożegnać się z Barçą. Nie mogłem się pożegnać po ośmiu latach i 23 tytułach, zostałem z cierniem, że będę mógł wrócić, by się pożegnać. Odejdź z radością, a nie z wątpliwościami, nie h widzą we mnie osobę, która kocha ten klub” – powiedział.

„Wiedziałem, że jeśli przyjdę, będę mógł grać. Z powodu tego, co robię na co dzień, bo pracuję, żeby się bawić, a nie opalać. Możesz się wahać, czy podpisać kontrakt z 38-letnim zawodnikiem, ale nie, jeśli nazywa się Alves, Messi, Cristiano Ronaldo, Ibrahimovic ” – dodał.

Alves wyjaśnił powody, dla których uważa, że ​​Barça nie znalazła takiego obrońcy jak on od czasu jego odejścia. „ Przeszło przez klub wielu dobrych ludzi, ale ten klub jest wyjątkowy. Musisz rozumieć grę, musisz mieć osobowość, aby zrozumieć wymagania klubu. Żal mi tych, którzy tutaj byli i nie pasowali, ponieważ stracili możliwość gry dla najlepszego klubu na świecie”

„Poszedłem do Juventusu, miałem wrażenie, że mnie wyrzucają. Pomyślałem, że to niemożliwe, ale jeśli jedna część nie była szczęśliwa, lepiej położyć temu kres. Odszedłem, myśląc o świetnym sezonie i powrocie. Ostrzegałem, że chcę wrócić po Juventusie. Ostatecznie tak się nie stało i kontynuowałem grę dla PSG. Gdy nie przedłużyli ze mną umowy, napisałem do Bartomeu, bo chciałem wrócić, pomóc. Powiedział, że to ciężkie do zrealizowania, że musi porozmawiać z Abidalem. Nie rozmawiałem z nim, ponieważ jesteśmy przyjaciółmi i nie chciałem go skompromitować. Nie poddałam się i jestem tutaj.” – wyjaśnił.

Alves wyjaśnił też jasno różnice, które znalazł między Barçą, którą opuścił, a tą, w której znalazł się obecnie. „ To bardzo bolesne widzieć jak sytuacja się odmieniła, ale jest jak jest. Trzeba znaleźć rozwiązanie, by stamtąd wydostać Barçę. Zmiany w klubie są ważne, aby kontynuować rywalizację w elicie. Kluby zawsze mają swoje wzloty i upadki. Musisz sprawić, by wytrzymały krótko, kilka lat. A naszym wyzwaniem tutaj jest przekonanie wszystkich, że grają dla najlepszego klubu na świecie, dla zespołu, który zmienił historię futbolu. Ludzie, którzy są częścią klubu, muszą sobie to wbić do głowy”

„Jest dużo młodych ludzi, 17-latek może być fenomenem, ale nie jest mu łatwo udźwignąć ciężar klubu. Dlatego musisz być blisko niego. Chodzi o to, aby przekonać ich, że doświadczają czegoś wyjątkowego i że nie mogą tego przegapić. Niech poznają historię tego klubu, bo jest wyjątkowy”.

Alves powrócił, ale Messiego już w Barcelonie nie bylo: „Messi to najlepszy piłkarz w historii futbolu. To dziwne być tutaj i nie widzieć go, nie mieć go w zespole. Czasami rzeczy nie dzieją się tak, jak śnimy. Już ci mówiłem, nie będziesz tu nigdzie lepszy. To samo powiedział mi, kiedy wyszedłem. Byłoby wspaniale, gdyby Messi zakończył tutaj swoją karierę ”, stwierdził, a następnie pochwalił swojego trenera, Xaviego Hernándeza, który wcześniej był jego kolegą z drużyny. „Z Xavim rozmawialiśmy o piłce nożnej. Teraz przemawia w imieniu grupy. Wiedziałem, że Xavi będzie wersją 3.0 Barcelony. Ma taką samą filozofię jak Guardiola, ten sam styl. Piłka nożna to nie tylko zdobywanie tytułów. Tutaj staramy się zrewolucjonizować piłkę nożną. Zrobił to Cruyff, a potem Guardiola. Barça to miłość do gry i musi do tego wrócić”.

[SPORT]

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.