Obsesją zarówno Barçy, jak i jej trenera, Xaviego Hernándeza, jest sprowadzenie środkowego napastnika klasy międzynarodowej. Barça od dawna pracuje nad transferem Haalanda i norweski napastnik ma odpowiednie możliwości, by wylądować na Camp Nou. Jeśli chodzi o projekt i klub, Haaland nie miałby wątpliwości co do wyboru koszulki Blaugrany, ale w końcu będzie to kwestia pieniędzy i tam może ucierpieć Barça, ze względu na swoją obecną sytuację finansową.

W przypadku niepowodzenia jest jeszcze opcja druga, to napastnik Fiorentiny, Vlahovic. Chociaż jest wiele wątpliwości, czy w lidze takiej jak LaLiga czy Premier League może grać na takim wysokim poziomie, jak w Serie A. Jego cena wywoławcza może przekroczyć nawet 60 milionów euro.

Pojawia się również napastnik Realu Sociedad, Alexander Isak. Kilka miesięcy temu był to priorytet i poczyniono postępy, jeśli chodzi o jego transfer. Jego nazwa pojawia się ponownie w biurach klubu. Jego młodość, jakość, eksplozja i dobra umiejętność dostosowania się do posiadania piłki grają na jego korzyść. Nie jest to też łatwa operacja, bo klub w San Sebastian wysoko to wyceni i na pewno będzie miał inne oferty.

Pod koniec marca lub na początku kwietnia Barcelona będzie wiedzieć, czy naprawdę mogą wybrać Haalanda. W przeciwnym razie gwiazda ucieknie. Finansowo przygotowują się do największej operacji lata, więc w razie braku transferu Haalanda będzie możliwość, by spróbować podpisać kontrakt z innym napastnikiem. Chcą na razie Morate, ale Xavi jest przekonany, że potrzebuje zawodnika, który jest w stanie strzelić ponad 20 goli w sezonie, jest ofensywnym wzorcem i liderem zespołu. Tacy właśnie według niego są Haaland, Vlahovic i Isak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.