Robert Lewandowski kontynuuje swoją strzelecką passę. W meczu z Cadizem siedem minut po wejściu na murawę zdołał kolejny raz wpisać się na listę strzelców.

Sobotnie trafienie było 9 bramką Polaka w 6 oficjalnym spotkaniu w barwach FC Barcelony. Były napastnik Bayernu Monachium wszedł “z buta” do nowego klubu i ligi. W rzeczywistości gole Polaka dają 45% wszystkich zdobytych bramek (9 z 20) w Lidze i Lidze Mistrzów. Prawdziwy „zabójca”, prawdziwy drapieżnik w polu karnym.

Lewandowski ma na swoim koncie również dwie asysty, jego obecność w polu karnym i ściąganie na siebie kilku obrońców tworzy Barcelonie wiele miejsca w bocznych sektorach co pozwala Barcelonie na kolejne klarowne sytuacje.

Według statystyk z konta MisterChip na Twitterze , Lewandowski zrównał się 9 golami w pierwszych sześciu oficjalnych meczach sezonu, z Carlosem „Lobo” Diarte z 1976 roku (Valencia) i Vlado Gudelja w 1991 roku (Celta).

Lewandowski zbliżył się do wyniku osiągniętego przez Węgra Sándora Kocsisa w 1959 roku, kiedy strzelił 10 bramek w pierwszych sześciu rozegranych przez siebie oficjalnych meczach. Kocsis zadebiutował bramką przeciwko Betisowi w listopadzie 1958 roku i w pierwszych sześciu meczach strzelił aż 10 bramek, choć nie z rzędu z powodu kontuzji.

[sport]

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.