Dziś wiele osób zacznie rozumieć, dlaczego Xavi chciał mieć przynajmniej czterech środkowych obrońców na wysokim poziomie.

Koundé i Araujo, opuszczą co najmniej miesiąc z powodu napotkanych urazów. W najbliższym czasie Barça ma bardzo “gorący” kalendarz z dziewięcioma meczami, w tym decydującym podwójnym pojedynkiem Ligi Mistrzów z Interem i ligowym spotkaniem na Bernabéu.

Z gry wypada również Memphis, który będzie nieobecny przez około cztery tygodnie, a Frenkie De Jong może przegapić dwa najbliższe spotkania.

Przeklęty „wirus FIFA” pokrzyżował plany trenera Blaugrany, który teraz modli się, aby kontuzji nie nabawiło się więcej piłkarzy, którzy przebywają na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Xavi zdawał sobie sprawę, że przez cały tak pracowity sezon problemy fizyczne się mogą się skumulować. Na horyzoncie pojawiają się również Mistrzostwa Świata z tego powodu ważne jest posiadanie dużej i przede wszystkim solidnej kadry.

W przypadku środkowych obrońców, Christensen, Eric Garcia, a nawet Piqué (który zalicza sporadyczne występy) będą decydujący, ponieważ muszą przyjąć bardziej wiodącą rolę.

Dostępni obrońcy muszą pokazać, że sprostają zadaniu. Barça stoi przed trudnym wyzwaniem, jakim jest szturm na przywództwo w lidze i zakwalifikowanie się do 1/8 finału Ligi Mistrzów przed długą „przerwą”, jaką będą Mistrzostwa Świata. Aby to osiągnąć potrzebna będzie maksymalna wydajność wszystkich graczy nawet tych, którzy początkowo wydawali się mniej znaczący. W tym kontekście Piqué będzie miał okazję na udowodnienie, że zasługuje na kontynuację gry i większą rolę w zespole.

Sześciu Hiszpanów na których w meczu ze Szwajcarią postawił Luis Enrique (Eric Garcia, Jordi Alba, Busquets, Pedri, Gavi i Ferran Torres) na szczęście zakończyła mecz bez żadnych dolegliwości.

Źródło: Sport | Foto: AGENCIAS LARAZON

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *